Górka Wojtaszaka

Górka Wojtaszaka to sztuczne wzniesienie przy tamie na Jeziorze Średzkim w Środzie Wielkopolskiej, które od początku miało być lokalnym stoczkiem saneczkowym z wyciągiem i naśnieżaniem. Rzeczywistość okazała się jednak inna – łagodne zimy w Wielkopolsce sprawiły, że obiekt rzadko funkcjonuje zgodnie z pierwotnym zamysłem. Dziś to przede wszystkim punkt widokowy i miejsce spacerów, które kilka razy w roku ożywa podczas charytatywnych wydarzeń dla dzieci z niepełnosprawnościami.

Nie każde miejsce musi spełniać swoje pierwotne przeznaczenie, żeby mieć sens. Górka Wojtaszaka to dobry przykład.

Górka Wojtaszaka
63-000 Środa Wielkopolska
★ 4.3
Górka Wojtaszaka to niezwykłe miejsce w Środzie Wielkopolskiej, które mimo pierwotnych planów jako stok saneczkowy, stało się popularnym punktem widokowym. Otoczona malowniczymi krajobrazami jeziora, przyciąga zarówno mieszkańców, jak i turystów. To idealne miejsce na relaksujące spacery i rodzinne wycieczki, szczególnie podczas charytatywnych wydarzeń, które odbywają się kilka razy w roku.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • wspaniałe widoki na Jezioro Średzkie
  • miejsce do spacerów i relaksu
  • charytatywne wydarzenia dla dzieci
  • bliskość natury i rekreacji
  • lokalna atrakcja z unikalnym charakterem

Jak powstała Górka Wojtaszaka w Środzie Wielkopolskiej

Pomysł na stworzenie stoku saneczkowego w Środzie pojawił się w 2016 roku. Gmina ogłosiła przetarg na zagospodarowanie terenu rekreacyjnego przy ulicach Spacerowej, Dmowskiego i Plantaża – w malowniczym miejscu tuż przy tamie na Jeziorze Średzkim. Kontrakt wygrała firma z Mącznik za nieco ponad 111 tysięcy złotych, oferując dziesięcioletnią gwarancję na wykonane prace.

Wzniesienie miało osiągnąć wysokość 16 metrów, a długość zjazdu – 170 metrów. W planach był przenośny wyciąg szpilkowy, armatka śnieżna czerpająca wodę z jeziora oraz niewielki obiekt obsługowy. Wyciąg zaprojektowano tak, żeby nadawał się zarówno dla małych dzieci, jak i dorosłych – nisko prowadzona lina i prędkość do 1,2 metra na sekundę miały gwarantować bezpieczeństwo.

Prace przebiegały szybko. Jesienią 2016 roku trwało intensywne profilowanie terenu i usypywanie wzniesienia. Wszystko wskazywało na to, że mieszkańcy Środy będą mogli korzystać z nowego stoku już tego samego roku zimą.

Armatka śnieżna zakupiona przez miasto potrzebuje temperatury co najmniej minus 3 stopnie Celsjusza, żeby produkować śnieg. W Wielkopolsce takie warunki zdarzają się coraz rzadziej i często nie utrzymują się wystarczająco długo.

Stok narciarski, który nie działa – problem z pogodą

Rzeczywistość szybko zweryfikowała ambitne plany. Zimy w tej części Polski nie należą do surowych, a temperatury potrzebne do sztucznego naśnieżania pojawiają się sporadycznie. Zakład Gospodarki Komunalnej, odpowiedzialny za obsługę obiektu, przez lata czekał na odpowiednie warunki atmosferyczne. Armatka wirnikowa wymaga co najmniej trzech dni z temperaturą około minus 4 stopni Celsjusza, żeby wyprodukować wystarczającą ilość śniegu na cały stok.

W praktyce oznaczało to, że przez większość sezonów zimowych górka stała nieużywana. Ratrak śnieżny, który początkowo miał służyć do przygotowywania stoku, został ostatecznie sprzedany po konsultacjach ze specjalistami.

Pojawiły się też wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa. Burmistrz po wyborach musiał zmierzyć się z pytaniami o to, czy zjazdy ze sztucznego wzniesienia są w pełni bezpieczne. Nie powstała ostatecznie żadna specjalistyczna opinia, ale władze miasta zdecydowały o modyfikacji obiektu – wypłaszczono podstawę górki, a zjazdy ograniczono do mniej więcej połowy wysokości zamiast z samego szczytu.

Punkt widokowy zamiast stoku – nowe życie górki

Skoro stok saneczkowy nie sprawdził się w praktyce, górka musiała znaleźć nowe zastosowanie. Na jej wierzchołku urządzono punkt widokowy z drewnianą platformą, barierkami i specjalnymi stopniami prowadzącymi na szczyt. Z góry rozciąga się widok na Jezioro Średzkie i okolicę – to jedno z niewielu miejsc w płaskiej Wielkopolsce, gdzie można spojrzeć na krajobraz z pewnej perspektywy.

Wejście na górę nie jest szczególnie wymagające. Istniejący ślad prowadzi łagodnie w górę, więc spacer zajmuje kilka minut. To dobra opcja na krótki wypad z dziećmi – małe dziecko da radę wejść o własnych siłach, a na szczycie czeka niewielka nagroda w postaci panoramy.

W okresie zimowym, jeśli tylko pogoda na to pozwoli i pojawi się śnieg (naturalny lub sztuczny), dolna część górki nadal może służyć jako stok saneczkowy. Zakład Gospodarki Komunalnej pozostaje w gotowości i monitoruje prognozy pogody. Zdarzają się sezony, kiedy udaje się uruchomić naśnieżanie – wtedy mieszkańcy chętnie przychodzą z sankami, jabłkami i innymi sprzętami do zimowej zabawy.

Charytatywne zdobywanie górki – akcja „Nie ma, że się nie da”

Górka Wojtaszaka zyskała zupełnie nieoczekiwaną rolę jako miejsce corocznych wydarzeń charytatywnych. Od 2023 roku odbywa się tu akcja „Nie ma, że się nie da”, podczas której dzieci i osoby z niepełnosprawnościami zdobywają szczyt wzniesienia. Pomysłodawcą jest Mariusz Filip Grzesiecki, znany w Środzie z organizowania projektów wspierających leczenie chorych dzieci.

Pierwsza edycja miała kameralny charakter – 5 lutego 2023 roku mała Dorotka, dziewczynka z dziecięcym czterokończynowym porażeniem mózgowym, z niewielką pomocą weszła na górę. Na szczycie czekał na nią prezent, ale prawdziwą nagrodą było pokonanie własnych ograniczeń. Rok później Dorotka powtórzyła wyczyn, a do akcji dołączył Dominik.

W marcu 2024 roku wydarzenie przybrało większe rozmiary. Zarejestrowano Stowarzyszenie Aktywności Twórczej „Róbmy Swoje”, które zajęło się organizacją. Na górce zrobiło się tłoczno – pojawiły się dodatkowe atrakcje, występy dzieci i dorosłych, ognisko z kiełbaskami. Uczestnicy przebierali się za postacie z bajek i filmów. Dla wszystkich, którzy dotarli na szczyt, przewidziano pamiątkowe gadżety.

Kolejne edycje odbywają się regularnie, zwykle w marcu. To wydarzenie, które pokazuje, że górka ma sens niezależnie od tego, czy pada śnieg.

W 2024 roku podczas akcji Charytatywna Piątka z Fludrą czworo sponsorów płaciło po 2,50 zł za każde wbiegnięcie uczestników na szczyt górki. Dzięki temu zebrano 14,5 tysiąca złotych na leczenie 7-letniej Julki.

Charytatywna Piątka z Fludrą – bieganie dla potrzebujących

Górka Wojtaszaka to też arena innego charytatywnego przedsięwzięcia. Podczas akcji Charytatywna Piątka z Fludrą uczestnicy wielokrotnie wbiegają na szczyt, a sponsorzy płacą określoną kwotę za każde podejście. Formuła jest prosta, ale skuteczna – większość biegaczy pokonuje trasę kilka lub kilkanaście razy, więc kwoty rosną szybko.

Zebrane pieniądze trafiają na leczenie konkretnych dzieci z okolicy. W 2024 roku beneficjentką była 7-letnia Julka, rok wcześniej środki wspierały leczenie innych małych pacjentów. Wydarzenie odbywa się zwykle w maju i łączy sportową rywalizację z realną pomocą.

Nie trzeba być biegaczem, żeby wziąć udział. Można wejść spokojnym krokiem, można biec – liczy się sam fakt dotarcia na górę. Atmosfera jest rodzinna, bez presji i wyników do bicia.

Dla kogo jest Górka Wojtaszaka

To miejsce przede wszystkim dla mieszkańców Środy i okolicy szukających krótkiego spaceru blisko wody. Rodziny z małymi dziećmi docenią łatwą trasę i punkt widokowy na szczycie – to dobry cel na popołudniowy wypad, który nie wymaga specjalnego przygotowania ani kondycji.

Zimą, jeśli tylko pojawi się śnieg, górka przyciąga miłośników saneczkarskich zjazdów. Dolna część stoku jest wystarczająco łagodna, żeby było bezpiecznie, ale na tyle stroma, żeby jazda miała sens. To nie jest Zakopane, ale dla lokalnej społeczności wystarcza.

Osoby interesujące się działaniami charytatywnymi mogą dołączyć do wydarzeń organizowanych na górce kilka razy w roku. Warto śledzić lokalne media i strony Stowarzyszenia „Róbmy Swoje”, żeby nie przegapić terminów.

Turyści przejeżdżający przez Środę Wielkopolską raczej nie będą specjalnie zjeżdżać z trasy dla samej górki – chyba że akurat szukają spokojnego miejsca na krótki odpoczynek przy jeziorze. Wtedy warto.

Praktyczne informacje – jak dotrzeć, ile kosztuje

Górka Wojtaszaka znajduje się przy tamie na Jeziorze Średzkim, w rejonie ulic Spacerowej, Dmowskiego i Plantaża w Środzie Wielkopolskiej. Z centrum miasta to kilka minut jazdy samochodem lub około 20-25 minut spacerem. Można zaparkować w pobliżu – jest miejsce przy samej tamie.

Dostęp do górki jest bezpłatny i całodobowy. Nie ma biletów, bramek ani opłat parkingowych. Można przyjść o dowolnej porze, wejść na szczyt i zejść. To publiczny teren rekreacyjny otwarty dla wszystkich.

Na samo wejście na górę wystarczy 10-15 minut, łącznie z podziwianiem widoku na szczycie. Jeśli ktoś planuje dłuższy spacer wokół jeziora, warto doliczyć dodatkowy czas – okolica zachęca do wędrówki wzdłuż brzegu.

Zimą, w razie uruchomienia stoku saneczkowego, warto zabrać własne sanki lub inne sprzęty. Nie ma wypożyczalni na miejscu. Zakład Gospodarki Komunalnej informuje o naśnieżaniu przez lokalne media i stronę miasta – jeśli temperatura pozwoli na sztuczne naśnieżanie, informacja pojawi się z wyprzedzeniem.

W pobliżu nie ma żadnej gastronomii ani toalet. To po prostu wzniesienie w terenie rekreacyjnym, bez infrastruktury towarzyszącej. Przed wizytą warto o tym pamiętać, szczególnie jeśli wybiera się tam z małymi dziećmi.

Najbliższy większy ośrodek to oczywiście sama Środa Wielkopolska – miasto z pełną infrastrukturą, restauracjami, sklepami i noclegami. Górka to dodatek do zwiedzania okolicy, nie samodzielny cel wycieczki na cały dzień.